Fotograf


-warszawa
-Koszalin
-poznań
-Łódź
-Kraków
-rzeszów
-lublin
-Kielce
-Gliwice

Reklama
żarówki spaleniowe
A A A

Lampy błyskowe - spaleniowe i elektronowe

Nowoczesne źródła światła sztucznego w fotografii - lampy błysko­we - raczej rzadko będą użytkowane w pracowni, ponieważ efekt jednorazowego, intensywnego błysku tylko w znikomym stopniu poddaje się ingerencji fotografującego. Niemniej jednak, jeśli zasto­sujemy się do wskazówek podanych niżej - lampy te okażą się pożyteczne w naszym atelier. Ale kto fotografuje w świetle błysk stosunkowo rzadko, nie powinien kupować flesza z akumulator źródłem zasilania. Konserwacja akumulatora ołowiowego jest k liwa, okres użytkowania ograniczony, koszt nowego wysoki, będzie wtedy flesz zasilany z baterii suchych lub bezpośrednio do ny do sieci elektrycznej. Lampa błyskowa spaleniowa ma żywot krótki. Ji żarówka - jeden błysk, jedno zdjęcie, jednak kosztuje nie* Lampa bez cokołu spalana jest w prostym przyrządzie ,j czym bateria wystarcza na długo, bo włączana jest tylko w mo~ zapłonu. Wniosek prosty - w eksploatacji ciągłej lepszy (zajm jednak więcej miejsca, cięższy), tańszy będzie flesz. Przy foto ni u w świetle błyskowym „od święta" wypadnie taniej i mniej wie mała, lekka, o dużej sile błysku lampa spaleniowa, produk również w kraju i dostępna w sklepach branżowych. Lampa błyskowa elektronowa (flesz) stanowi poważną pozycję w budżecie fotoamatora. Natomiast jej eksploatacja jest niepomiernie tańsza od lampy błyskowej spaleniowej. Koszt zakupu rozkłada się na szereg lat. Dobry flesz wystarczy na 10-15 tys. jednorazowych błysków. Potem wymaga wprawdzie wymiany elementu zasadniczego (żarówki), ale może pracować dalej. Lampy błyskowe w praktyce Światło błyskowe lamp spaleniowych i elektronowych znajduje szerokie zastosowanie przede wszystkim poza pracownią, w fotografii typu reportażowego, tam, gdzie oświedenie miejscowe, np. z uwagi na porę. dnia, nie zapewnia prawidłowej ekspozycji. Uniezależnia to fotografującego od oświedenia lokalnego, od kaprysów pogody, umożliwia fotografowanie nawet w nocy, w miejscu, gdzie nie ma dopływu energii elektrycznej. Lampy błyskowe mają przecież własne źródło prądu, a tam, gdzie istnieje możliwość podłączenia ich do miejscowej - odpada konieczność instalowania baterii ciężkich rq torów z lampami o żarzeniu ciągłym. Mimo swego zasadniczego przeznaczenia do fotografii poza cownią - światło błyskowe okazuje się przydatne również w wa kach domowego atelier, nie tylko jako światło awaryjne, gdy spa| żarówka przewoltowana, ale i wtedy, gdy nie rozporządzamy park oświedeniowym dużej mocy, pozwalającym na wykonywanie szybl zdjęć migawkowych, scen chwytanych na żywo, np. w portrecie kinetycznym, nie aranżowanym układnie przed obiektywem, a f<] grafowanym spontanicznie, w momencie najbardziej charakteryst nym dla ujawnienia psychiki modela, w czasie rozmowy. Model i się wtedy/swobodnie, naturalnie, nie pozuje przed obiektywem instj owany przez fotografa. Zdjęcia wykonane w świede błyskowym w pracowni nie będą wij różniły się od wykonanych w świetle lamp o ciągłym strumier świetlnym, jeśli fotografujący opanuje technikę tego rodzaju fotoj fii i stworzy odpowiednie warunki w swej pracowni do pracy z pomc lamp błyskowych. Ponieważ źródło światła błyskowego (reflektor z żarówką) lokov ne jest bądź na górnej ściance kamery (reflektor w uchwycie saneczli wym) lub na krótkim wyciągu (metalowej listwie przykręcanej śrul] statywową do dolnej ścianki aparatu) - efekt uzyskanej duminac] świetlnej odpowiada najmniej korzystnemu w fotografii oświetlei gdy źródło światła (np. słońce) znajduje się z tyłu, za fotografując oświetlając obiekt zdjęcia bezcieniowo, mało plastycznie. Por wykonany w tak zlokalizowanym źródle światła ukaże skomplikowa bryłę, jaką jest głowa ludzka - banalnie; zniknie plastyczność tws Pozbawiona światłocienia i cieni lokalnych, nawet najciekawsza, pętał wyrazu twarz przybierze słodki wygląd lub dla odmiany - wystraszorr gdy przednie światło podziała oślepiająco. Tego rodzaju mankamentów światła błyskowego można uniknął właśnie w pracowni, stwarzając warunki możliwie zbliżone do tyd jakie cechuje świado lamp o stałym strumieniu świetlnym - aranżowj ne, dające się modyfikować. Postępowanie jest proste. Przedłużają kabel łączący lampę błyskową z gniazdem synchronizacji błyski z otwarciem migawki (są takie przedłużacze w sprzedaży), możemy zlokalizować jej reflektor nie po osi obiektywu, a z mniejszym łub większym odchyleniem, czyli w usytuowaniu przednio-bocznym. Ref­lektor możemy umocować na drewnianym statywie lub przykręcić za pomocą metalowego uchwytu np. do poręczy krzesła, półki czy regału. Możemy również sporządzić lekki stojak z drutu, jako pożyteczne uzupełnienie sprzętu pracownianego, przeznaczony do umieszczenia reflektora światła błyskowego. Oświetiając model światłem tak zlokalizowanym, czyli z pewnym odchyleniem od osi kamery, znanym w terminologii fotografików i filmowców jako światło rysujące - modelujemy finezyjnie fotogra­fowaną twarz, rzeźbimy niejako, przydajemy ekspresji. Dla złagodze­nie zbyt intensywnego cienia po przeciwnej, nie oświedonej stronie głowy - zajdzie konieczność rozświetlenia jej za pomocą ekranu odbijającego światło, który umieszczamy zawsze po stronie przeciw­nej niż światło rysujące. I to wszystko. Wystarczy wykonać kilka zdjęć w takim ustawieniu światła i ekranu, aby przekonać się o efekcie plastycznym osiągniętym tymi prostymi środkami. Fotografowie zawodowi, posługujący się w pracowni coraz częściej światłem błyskowym lamp elektronowych, używają zamiast ekranu rozjaśniającego flesza profesjonalnego dużej mocy o dwu, a czasem i trzech odbłyśnikach, zlokalizowanych pod różnymi kątami i z różne­go oddalenia od modela. W praktyce amatorskiej pracowni ta metoda „uplastycznienia" suchego błysku lampy elektronowej nie wchodzi w rachubę. Należy wypróbować także i inne sposoby łagodzenia zbyt ostrego światła błysku: np. włączenie w snop promieni lampy siatki rozprasza­jącej lub po prostu - zarzucenie na jej odbłyśnik cienkiej białej batystowej chusteczki. Efekt ostrego, kierunkowego świada złagodzi też bardzo skutecznie skierowanie reflektora lampy nie na fotografo­wany obiekt, a na sufit pracowni lub ścianę przeciwległą, tzn. za kamerę,, skąd dopiero odbite, już łagodniejsze, bo rozproszone, oświetla model lub fotografowaną scenerię. Przy stosowaniu środków łagodzących efekt agresywnej Uurninacji obiektu właściwej lampom błyskowym pojawi się konieczność doko­nania niewielkie j poprawki ekspozycji, o czym będzie mowa dalej.