Fotograf


-warszawa
-Koszalin
-poznań
-Łódź
-Kraków
-rzeszów
-lublin
-Kielce
-Gliwice

Reklama
castingi dla dzieci
odżywki
fotograf
Fotografia ślubna gdynia
gałki do drzwi www.klamex.pl/produkty_rodzaje/12.html
A A A

Receptury O RWO

Oprócz wywoływaczy konfekcjonowanych, ORWO rekomenduje wiele przepisów na wywoływacze, których recepturę opracowano f laboratoriach fabrycznych tej wytwórni. ORWO zaleca je w zasa­dzie do swych materiałów negatywowych i pozytywowych, ale mogą być stosów ane i do produktów innych wytwórni. Podane czasy wywo­ływania mają wtedy charakter orientacyjny i amator powinien je uściślić opierając się na własnym doświadczeniu w odniesieniu do określonych błon tej czy innej marki. Jedno jest pewne: są to recepty wypróbowane, godne polecenia tym amatorom, którzy zestawiają wywoływacze samodzielnie i lubią eksperymentować. Dla uproszcze­nia podajemy wybrane wywoływacze ORWO (recepturowe) w formie czytelnych tablic. Każdy wywoływacz ma swój symbol liczbowy. Przechowywanie wywoływaczy użytkowanych Do każdorazowego użytku należy sporządzać tyle roztworu wywo­ływacza, ile potrzeba do bieżącej pracy. Zasada ta dotyczy zarówno wywoływaczy z gotowych zestawów fabrycznych, jak i sporządzonych samodzielnie. Wywoływacze prawie z reguły ulegają szybkiemu utle­nieniu. Na skutek tego tracą własności redukujące i może się zdarzyć, iż przechowywane zbyt długo, szczególnie w rozcieńczeniu, lub prze­chowywane niewłaściwie - zawiodą. Trwałość niektórych wywoływa­czy ogranicza się (po rozcieńczeniu) do kilku godzin, ale są i takie, które przechowywane właściwie pracują długo, czasem miesiąc i dłu­żej. Jeśli chcemy oszczędzić sobie kłopotu częstego rozważania skład­ników lub rozpuszczania ładunków konfekcjonowanych, możemy sporządzić jednorazowo większą ilość wywoływacza, odznaczającego się stosunkowo znaczną trwałością i użytkować go w miarę potrzeby w okresie jego sprawności. Ale nawet najtrwalszy wywoływacz nie-j właściwie przechowywany nie nadaje się do użytku. O tym trzeba j pamiętać. Słoje lub butelki, do których zlewamy wywoływacz, powinny być ze szkła brunatnego, wypełnione zawsze całkowicie dla uniknięcia szko­dliwego działania tlenu zawartego w powietrzu nad powierzchnią] roztworu, szczelnie zakorkowane, najlepiej korkiem gumowym.] W miarę ubywania roztworu, dla utrzymania podanych warunków,] zachodzi konieczność uzupełnienia powstałego ubytku przysłowiowy-j mi, bo ich od lat nie ma w sprzedaży - kulkami szklanymi (tak podają wszystkie podręczniki). Owe kulki można zastąpić drobnymi kawałka-] mi pręta szklanego, naciętego lekko ostrym pilnikiem na obwodzie. Skutek ten sam. Wywoływacze mogą być przechowywane w szafce w ciemni. Nie] należy ich jednak zestawiać wg receptury lub nawet z ładunków] dozowanych w pomieszczeniu, gdzie jednocześnie ładujemy kasetki] filmem. Rozpylone przy odważaniu drobiny substancji wywoływacza] mogą uszkodzić nieodwracalnie emulsję błony. Skutki będą widoczne ] z chwilą powiększenia obrazu. Wywoływacz już użytkowany, chwilowo niepotrzebny, a zachowu­jący jeszcze przez określony czas sprawność, zlewamy (przez watej w szklanym lejku laboratoryjnym) do oddzielnej butli, opatrzonej naklejką z napisem, informującym o dacie sporządzenia wywoływacza oraz ilości wywołanych w nim uprzednio błon. Ponieważ, jak już wspomniano, do przechowywania wywoływaczy potrzebne są butelki ze szkła brunatnego, nie należy wyrzucać fabrycz­nych butelek po wywoływaczach skoncentrowanych; przydadzą się w odpowiedniej chwili. Nakrętka z tworzywa sztucznego uszczelniona elastyczną podkładką zapewnia całkowitą szczelność zamknięcia, bez konieczności pasowania korków gumowych. Warto w tym miejscu przypomnieć, iż znakomicie przedłużymy trwałość wywoływacza, gdy po sporządzeniu większej ilości, zawartość rozlejemy do mniejszych buteleczek z ciemnego szkła', np. po krajowym wywoływaczu w płynie, popularnym Unifenie. Możemy wtedy sporządzić wywoływacz zgęsz-czony, o zawartości wody mniejszej (np. dwukrotnie) niż podaje recepta, który rozcieńczymy dopiero przed użyciem. Sposób ten jest godny zalecenia dla tych fotoamatorów, którzy wywołują swe zdjęcia w określonych odstępach czasu, gdy zgromadzą kilka naświetlonych rolek, a ilość wywoływacza zawartego w jednej mniejszej butelce (po rozcieńczeniu) wystarcza do obróbki aktualnie wywoływanego mate­riału. Wywoływacza tak użytkowanego nie przechowujemy, jest bo­wiem u kresu swej wydajności. Jeśli okres przechowywania pozosta­łych porcji zapasowego wywoływacza w mniejszych butelkach odpo­wiada jego trwałości, możemy bez prób być pewni jego prawidłowego działania.