Fotograf


-warszawa
-Koszalin
-poznań
-Łódź
-Kraków
-rzeszów
-lublin
-Kielce
-Gliwice

Reklama
Najnowsze filtry fotograficzne - sklep internetowy.
www.karolinarogowska.com
https://www.fototapety24.net
polskie ksiazki w niemczech
A A A

Stół roboczy

Pulpit retuszerski: a - ramka ruchoma do przytrzymywania negatywów różnej wielkości, B - lustro nachylane pod dowolnym kątem, c - daszek osłaniający. Ramy tworzące pulpit są połączone zawiasami metalowymi. Pulpit retuszerski można kupić w większym sklepie z przyborami fotograficznymi względnie sporządzić samemu, mając wprawę w robo­tach stolarskich. Pulpit składa się z trzech części: właściwej ramki z uchwytem na negatyw (na szybce), dającej się ustawić w dowolnym pochyleniu, podstawy oraz daszka, osłaniającego oczy retuszera i częściowo nega- tyw od dopływu światła z góry, które niszczy efekt podświetlenia. Na górną część pulpitu w czasie pracy zarzucamy czarną chustę. Osłania ona negatyw i oczy fotografa od niepotrzebnego światła bocznego, utrudniającego pracę. Gdyby amatorowi trudno było wykonać samodzielnie ruchomy uchwyt na negatyw - można całą ramę pulpitu zastąpić płaszczyzną ze sklejki, z otworem pośrodku, nieco mniejszym niż format retuszowa­nych negatywów. W otworze tym umieszczamy negatyw na czas obróbki. Aby błona płaska nie osunęła się w toku pracy; podkładamy pod nią czystą szybkę, a dolną krawędź otworu ograniczamy wąską listewką, przyklejoną trwale do deski pulpitu. W podstawie pulpitu dobrze jest pomieścić dodatkową płaską szufladkę na przybory do retuszu: ołówki, pędzelki, tusz, farby do odplamiania odbitek itp.Sam retusz jest umiejętnością trudną, wymagającą znajomości różnych metod i dużej cierpliwości. Stosowany jest tylko do negaty­wów większego formatu (najmniej 6x6 cm). Częściej stosowany jest w praktyce zawodowca niż amatora. Współczesne małoobrazkowe negatywy nie mogą być retuszowane przy pomocy zabiegów mechani­cznych, kreskowania, wydrapywania itd. Retusz mechaniczny zastę­puje w tym przypadku chemiczna korekta negatywu (osłabianie, wzmacnianie, niwelowanie zbytnich kontrastów) w toku laboratoryj­nej obróbki negatywu, a potem pozytywu. O sprawach tych traktują obszerniej ogólne lub specjalistyczne podręczniki, do których odsyła­my zainteresowanych.Ustalenie formatu zdjęcia Do ostatecznego opracowania obrazu fotograficznego należy rów­nież staranne, rozważne przycięcie powiększenia, szczególnie prze­znaczonego do oglądania przez innych, np. na wystawach fotografii twórczej. Ma ono na celu nie tylko ustalenie formatu wg ogólnie przyjętych wymiarów, ale także ostateczne kompozycyjne rozplano­wanie poszczególnych elementów obrazu. Duże powiększenia przycinamy najlepiej ostrą żyletką z pomocą kątownicy i linii stalowej na arkuszu tektury rozłożonej na stole pracownianym, a lepiej jeszcze na arkuszu gładkiej blachy cynkowej (nie ocynkowanej) lub tafli grubego szkła z naklejonym na wierzchu arkuszem papieru rysunkowego lub kartonu. Do obcinania bardzo dużych powiększeń użyjemy zamiast żyletki ostrego noża o zaokrąglonym końcu (taki nóż nie szarpie papieru).Małe odbitki szybko i pewnie przycinamy specjalną obcinarką produkowaną w dwóch typach:nożyeowa i gilotynowa . Istnieje jeszcze trzeci rodzaj obcinarki o ząbkowanych ostrzach, pozostawiający po obcięciu papieru charakterystyczne ząbki mające naśladować obrzeże ręcznie preparowanych papierów czerpa Gilotynowa obcinarka do odbitek: a - noże, b - deska przyciskowa, c - podziałka Nożycowa obcinarka do odbitek nych. Fotografia nie lubi takiej wątpliwej ozdoby. Nie zachęcamy fotoamatorów do kupna obcinarki o ząbkowanych ostrzach. Środkami amatorskimi nie potrafimy wykonać dobrze pracującej obcinarki. Jeśli dla pracowni przyzakładowej łub świedicy chcemy zakupić obcinarkę, wybierajmy typ nożycowy; jest praktyczniejsza i bezpiecz­niejsza w użyciu. Pamiętajmy, że musi być solidnej konstrukcji, o ostrzach grubych, stalowych. Niestety, to co dostarczają nasze anonimowe zakłady produkcyjne - niewiele jest warte. Obcinarki pracują wadliwie, ostrzenie noży nie pomaga. Dlatego jeśli nie znaj­dziemy produktu pełnowartościowego, lepiej korzystać z prymitywnej a skutecznej żyletki, oprawnej w rękojeść drewnianą. Nieodzownym przyborem koniecznym przy obcinaniu zdjęć jest metalowa Unia; drewniane linie szkolne i kreślarskie nie nadają się do tego celu. Konieczna jest również kątownica. Obcinarkę najlepiej pomieścić w pracowni na osobnym niewielkim stoliku, do którego przytwierdzamy ją na stałe wkrętami do drewna. Uzupełnieniem będzie oczywiście kosz na ścinki.Archiwum negatywów W pracowni powinno znaleźć spokojne miejsce nasze archiwum negatywów - dobrze opracowanych. Archiwum powinno być tak zorganizowane, aby pozwalało na niekłopotliwe, szybkie odnalezienie zdjęcia wykonanego nawet przed lary. Kluczem do archiwum jest starannie prowadzony skorowidz tematyczny i alfabetyczny. Istnieje kilka sposobów przechowywania negatywów. W sprzedaży od czasu do czasu ukazują się takie czy inne koperty, albumy czy nawet drewniane kasety do przechowywania negatywów (rys. 52,53). Ich użyteczność jest uwarunkowana jednak systematycz­nym prowadzeniem skorowidza. Czasem negatywy większego formatu, np. błony płaskie przechowu­jemy w oddzielnych przezroczystych kopertach, numerowanych, w pudełkach od błon danego rozmiaru. Tym samym numerem, który jest na kopercie, należy opatrzyć błonę na jednym z narożników po stronie emulsyjnej. Dobre schowki papierowe do przechowywania negatywów małoob­razkowych pociętych na mniejsze odcinki, np. po 6 zdjęć, możemy przygotować samodzielnie. W tym celu z arkusza papieru tzw. perga­minowego lub kalki kreślarskiej sklejamy kopertę o wymiarach 30x30 cm, poprzeszywaną w odstępach 5 cm, dużym ściegiem, ma­szyną do szycia, tak aby utworzyło się 6 schowków podłużnych na poszczególne pasma filmu. Koperty z negatywami przechowujemy w tekturowej teczce lub w segregatorze, jeśli dokleimy im kartonowe grzbiety z otworami wykonanymi dziur kacze m biurowym. Skorowidz zawartości danego segregatora wkleimy na wewnętrznej stronie okładki. Przyczepione do kopert (łub kartonowych przekładek segre­gatora) literki lub cyfry ułatwią właściwe umieszczanie w segregatorze materiału. Podobne schowki możemy sporządzić dla błon zwojowych 6x6 cm.w pudełkach bakelitowych lub skrzynkach ze sklejki podzielonych na przegrody - choć niby efektowne - nie jest godne zalecenia. Utrudnia znalezienie potrzebnego negatywu, a przede wszystkim niszczy film, gdyż rozwijając rolkę dla wyszukania żądanej klatki, rysujemy pozos­tałe. Również w czasie pracy na powiększalniku zwisający film w rolce nie pociętej na mniejsze odcinki ulega zarysowaniu. Po wywołaniu powiększone rysy znajdą się oczywiście na zdjęciu w formie tzw. drutów telegraficznych, częstokroć nie dając się usunąć nawet najsta­ranniej szym żmudnym retuszem.Uwagi końcowe W naszej pracowni widnej będziemy przechowywać wszystkie pomocnicze przybory stanowiące wyposażenie kamery, oczywiście wtedy, gdy pracownia nie jest jednocześnie użytkowana jako ciemnia. Oprócz kamery znajdą się w pracowni dodatkowe obiektywy, soczew­ki nasadkowe, szybki Duto lub Mutax, siatki rozpraszające (dyfuzory) do zmiękczania obrazu, rastry (o których mowa w następnej części książki), filtry, światłomierz, obcinarka, pulpit retuszerski itd. Wszystkie te przybory, jeśli nie pomieszczą się w szufladach stołu, muszą mieć swoje stałe miejsce, najlepiej oddzielną półkę w nam tylko dostępnym meblu, szafie bibliotecznej, w której będziemy gromadzić skrzętnie literaturę traktującą o fotografii. | Po zajęciach w ciemni powiększalnik musi koniecznie zawędrować do pracowni, choćby się nam te przenosiny wydawały przesadą. Na czas pobytu powiększalnika w pracowni i w ogóle wtedy, gdy go nie używamy, nasuniemy na jego głowicę pokrowiec z ceraty lub igelitu jako ochronę od kurzu. Jest to zbyt kosztowny i precyzyjny przyrząd, aby go lekkomyślnie narażać na kurz, wilgoć i gryzące płyny ciemni. Aparaty składamy do futerałów, względnie, jeśli przerwiemy pracę na krótko, narzucamy na nie satynową chustę. Przystawka używana zamiast powiększalnika nie wymaga tak dale­ko posuniętej troskliwości, niemniej jednak, w razie nieużywania jej, aparat fotograficzny stanowiący zasadniczą część przystawki, należy przenieść z ciemni do pracowni. Jeśli tak się składa, iż ciemnia z konieczności jest jednocześnie pracownią jasną - obowiązuje nas wtedy surowy rygor niepozostawia-nia po pracy w otwartych miskach płynów fotograficznych, które powinny być wylane po użyciu, gdy ich dalsza użyteczność jest problematyczna, względnie przelane do szczelnie zakorkowanych butelek. Piszemy o tym w odpowiednim miejscu obszerniej. Trzyma­nie w ciemni i pracowni zapasów materiałów światłoczułych i chemika­liów w stanie sypkim w opakowaniach papierowych, a nie w słojach z dobrą, szczelną nakrętką bakelitową, jest niedopuszczalne. Nieprze­strzeganie tej zasady prowadzi do szybkiego zniszczenia materiałów światłoczułych przechowywanych wspólnie z chemikaliami, zniszcze­nia, które najniesłuszniej przypisujemy niedobrej jakości fabrykatu.Poznaliśmy najważniejsze urządzenia amatorskiej pracowni widnej (niekiedy w nawiązaniu do ciemni, bo trudno czasem rozdzielić te sprawy) — sprzęt potrzebny do wykonywania różnego typu zdjęć i przybory. Rozporządzając sprzętem opisanym wyżej, możemy wyko­nywać wszystkie prace fotograficzne, i to zarówno w dziedzinie fotografii artystycznej, jak i użytkowo-technicznej. Charakterystyczną cechą pracowni jest to, że stale się powiększa, że amator uzupełnia swój zestaw sprzętu coraz to innymi drobiazgami, które w krótkim czasie wypełniają wszystkie dostępne szuflady i schowki. A tymczasem trzeba cały nasz dorobek fotograficzny pomieścić, tak aby w pracowni mieć pełną swobodę ruchów. Jakąkolwiek dyscyplinę fotografii uprawiamy - nie zapominajmy 0 idealnym porządku w pracownj, i to zarówno w czasie pracy, jak 1 później. Urządzenia oświetleniowe nie powinny zostawać pod napię­ciem po zakończeniu pracy.