Fotograf


-warszawa
-Koszalin
-poznań
-Łódź
-Kraków
-rzeszów
-lublin
-Kielce
-Gliwice

Reklama
Trwałe i wytrzymałe akumulatory do aparatów fotograficznych.
własny kalendarz ze zdjęciami
Fotobudka
A A A

Usprawnienie maskownicy

Częstym zabiegiem warsztatowym, stosowanym w procesie techni­cznej obróbki pozytywu, jest prostowanie krzywizn obrazu w toku powiększenia (przede wszystkim w zdjęciach architektury i obiektów wysokich fotografowanych z bliskiej odległości). Dawne kamery mieszkowe z ruchomą czołówką miały nieocenioną właściwość — pozwalały na bezbłędne fotografowanie wysokich bu­dynków ze stosunkowo bliskiej odległości bez zniekształceń perspek­tywicznych, występujących przy skośnym usytuowaniu aparatu dla pełnego umieszczenia w kadrze fotografowanego obiektu. Dzisiejsze kamery, poza aparatami specjalnymi wysokiej klasy, tego urządzenia (ruchomej czołówki) nie mają. Tymczasem przechylenie kamery w górę powoduje wprawdzie pojawienie się we wzierniku górnych partii obiektu, ale jednocześnie budynek będzie u szczytu węższy. Odwrotną sytuację zaobserwujemy na zdjęciu przy fotografowaniu wysokiego obiektu z góry dla ukazania jego dolnych kondygnacji -budynek fotografowany będzie na zdjęciu szerszy u góry, niesamowity w tym ujęciu. Jeśli deformacje występują na zdjęciu w umiarkowanym stopniu, najskuteczniejszym sposobem wyrównania krzywizn jest użycie przy! powiększaniu rzutnika przystosowanego do usuwania takich właśniej błędów - przechylana głowica i dająca się odchylać ramka negatywowa Jednak nie wszystkie powiększalniki mają takie urzą­dzenia; ma je częściowo krajowy Krokus. Zadowalające wyniki daje również inny sposób. Wystarczy po prostu, rzutując obraz skrzywionego obiektu na podstawę powiększal­nika, unieść w górę tę stronę maskownicy, z której zbiegają się linie pionowe, w rzeczywistości równoległe. Jednocześnie należy zmiejszyć, czasem wydatnie, przysłonę obiektywu dla uniknięcia nieostrości części obrazu. Papier rozpięty na maskownicy, przy jej odchyleniu od poziomu znajduje się przecież w różnej odległości od obiektywu i negatywu - przysłona wyrówna w znacznym stopniu występującą wtedy częściową nieostrość, podobnie jak przy zdjęciu przedmiotów niejednakowo odległych od kamery. Ponieważ właściwe ustawienie maskownicy na desce rzutnika w momencie wyrównywania krzywizn obrazu jest kłopotliwe - wymaga dobierania odpowiedniej wysokości podkładek i nie zawsze jest dość precyzyjne, dobrze będzie, jeśli przewidujący fotoamator przystosuje maskownicę swego powiększal­nika do spełnienia roli korektora zdjęć, wykazujących opisane manka­menty. Sprawa nie jest skomplikowana - wystarczy umieścić w naroż­nikach maskownicy nóżki w postaci odpowiedniej długości śrub, dających się łatwo wkręcać i wykręcać, zależnie od potrzeby, ale zawsze tak, aby po ustaleniu wymaganego położenia maskownicy, w stosunku do usytuowanego poziomo negatywu, osiągnąć maksymal­nie efekt wyrównania skosów obrazu. Jeśli maskownica jest drewnia­na, przykręcamy do niej w narożnikach (od spodu) cztery prostokątne nakładki żelazne lub mosiężne o trzech otworach: dwóch na wkrętki do drewna, jednym na śrubę regulującą. Otwór na nóżkę śrubową musi, oczywiście, być dostosowany do średnicy śruby i zaopatrzony w gwint o niewielkim skoku. Dla łatwego i szybkiego manipulowania śrubami, zmiany ich wysokości, dobrze będzie wlutować w górną część poprzeczne blaszki (piórka). Długość śrub 5-8 cm, średnica ok. 5 mm - łatwe do nabycia w sklepach branżowych. Jeśli maskownica ma podstawę metalową, zajdzie konieczność jej przystosowania do na­szych celów w zakładzie mechanicznym; zasada pozostaje ta sama. Odpada wtedy mocowanie nakładek w narożnikach podstawy ma­skownicy; wystarczy nagwintowanie samych otworów w podstawie odpowiednią narzynką o średnicy posiadanych wkrętów. Rys. 104 Uustruje, jak wygląda maskownica po zastosowanym usprawnieniu. Oczywiście jeśli chwilowo nie przewidujemy wykonywania powię­kszeń „prostowanych", śruby wykręcamy z maskownicy, aby nie przeszkadzały w normalnej pracy na rzutniku.