Fotograf


-warszawa
-Koszalin
-poznań
-Łódź
-Kraków
-rzeszów
-lublin
-Kielce
-Gliwice

Reklama
polskie ksiegarnie wysylkowe w niemczech
www.fotkizbudki.pl/oferta/
Najlepsze aparaty Ricoh dla amatorów fotografików.
warsztaty fotografii - taida.pl
A A A

Wywoływanie filmów w koreksie wykonanym samodzielnie

Korzystanie z koreksu jest proste: do puszki nalewamy odmierzoną starannie ilość wywoływacza, odpowiednią do jej pojemności, tzn. tyle, aby po zanurzeniu szpuli z filmem płyn pokrywał zwój całkowicie (przynajmniej 1/2 cm ponad taśmą). Następnie film, przeznaczony do wywołania, zwijamy starannie w rulon z taśmą koreksową Emulsja filmu powinna być skierowana ku taśmie pomocniczej. Koniec filmu i taśmy zabezpieczamy przed odwinięciem spinaczem biurowym. Rulon nasuwamy na pokrętło, aby spoczął na krążku. Całość - pokrętło z podstawką i filmem - wkładamy do puszki z wywoływaczem i, przesuwając trzpień przez otwór w przykrywce, zamykamy szczelnie puszkę. Dla pełnego uszczelnienia nasuwamy na miejsce styku przykrywki z dolną częścią pudełka krążek gumowy. Obracając pokrętką co 20—25 s wywołujemy film przez czas przeznaczony dla danego wywoływacza. Gdy czas przewidzianego wywoływania minie, zsuwamy krążek gumowy, otwieramy puszkę w ciemni, wylewamy wywoływacz na podstawioną kuwetę, a do koreksu nalewamy wody. Płuczemy film ok. 60 (płukanie między-operacyjne) i w miejsce wody nalewamy odmierzoną ilość utrwalacza. Po zamknięciu puszki utrwalamy przez 10—15 minut negatyw, obraca­jąc pokrętką co minutę. Płukanie końcowe, po otwarciu koreksu, odbywa się w sposób normalnie przyjęty - ok. 1 godz. lekkim strumieniem wody bieżącej z kranu z nałożonym wężem gumowym. Płukanie może się odbywać w puszce koreksu; wówczas wąż gumowy należy umieścić jak najbliżej dna, aby płukanie było skuteczne. Różnica w praktycznej użyteczności naszego samodzielnie sporzą­dzonego koreksu, w zestawieniu z fabrycznym, sprowadza się do konieczności nalewania i wylewania płynów w ciemności. Reszta procesu ma przebieg identyczny, jak przy użyciu koreksu firmowego. Samodzielne wykonanie taśmy do koreksu Taśmę wewnętrzną koreksu najlepiej jest kupić w sklepie z przybo­rami fotograficznymi, wydatek niewielki. Jej trwałość jest ograniczo­na, bo z czasem sztywnieje i kruszy się. Taśmę taką (do koreksu małoobrazkowego) można wykonać samemu ze zwykłej zaświetlonej błony małoobrazkowej perforowanej. W tym celu należy usunąć z niej warstwę emulsyjną w gorącej wodzie z sodą, wypłukać, wysuszyć i przez otwory perforacyjne przepleść nylonową żyłkę, której końce po przepleceniu trzeba przy kleić do błony. Inny sposób, stosowany przede wszystkim przy taśmie szerszej, polega na wyciśnięciu na krawędziach błony klinowatych wypukłości. Można posłużyć się pUnikiem o trójkątnym przekroju, rozgrzanym lekko nad płomieniem i odpowiednią matrycą drewnianą. Stopień nagrzania narzędzia wyciskającego należy ustalić doświadczalnie, a nacięcia na klocku matrycy wykonać tym samym pilnikiem. Wgłębie­nia wyciskamy po obu stronach taśmy, w równych odstępach. Zamiast błony ze zmytą emulsją zastosować można pasek celuloidu odpowied­niej szerokości i grubości, pamiętając, iż taśma pomocnicza powinna być dłuższa niż wywoływana błona (o 1-2 zwoje). Ulepszona płuczka do odbitek ipowiększeń Racjonalne płukanie odbitek stykowych i powiększeń polega na dokładnym godzinnym pławieniu w wodzie bieżącej i to w ten sposób, aby w czasie kąpieli nie stykały się, bo tylko wtedy wypłukane zostaną z emulsji resztki utrwalacza. Odbitki niedbale wypłukane żółkną, pokrywają się brunatnymi plamami, czasem dopiero po latach, a usu­nięcie tych plam jest w zasadzie niemożliwe. Zwykle płuczemy papiery fotograficzne w kuwetach ulokowanych w zlewozmywaku lub wannie, kierując na nie strumień wody bieżącej. Nie jest to jednak sposób najlepszy, zachodzi bowiem konieczność wielokrotnego przekładania odbitek w kuwecie, aby te, które były na dnie, znalazły się na wierzchu. Tylko wtedy zapewnione jest dokładne ich wypłukanie; w miarę bowiem, jak przybywa odbitek w kuwecie, zlepiają się one coraz silniej i efekt płukania jest w końcu problematy­czny. Produkowane są specjalne fabryczne płuczki bębnowe skuteczne w działaniu, niestety, kosztowne i w naszym handlu niedostępne. Istnieje jednak wypróbowany, choć mało popularny, sposób doskona­łego płukania odbitek i powiększeń z pomocą prostego urządzenia, które każdy fotoamator może wykonać bez większego trudu i wydat­ku. Jest to płukanie w dwu kuwetach: mniejszej wstawionej w większą. Mniejsza, będąca właściwą płuczką, której wielkość dostosowana jest do formatu odbitek lub powiększeń wykonywanych, ma na dnie i w ściankach bocznych szereg otworów, którymi spływa do większej woda, dostarczana z kranu za pomocą kawałka węża gumowego lub polietylenowego, zakończonego szklaną lub winidurową rurką, wygię­tą w formie niepełnej pęUi (rys. 81). Rurkę umieszczamy w rogu kuwety górnej. Po starannym uregulowaniu dopływu wody niezbyt silnym strumieniem - woda w kuwecie znajdować się będzie w stałym ruchu wirowym, co jednocześnie zabezpiecza odbitki przed skleja­niem się. W ten sposób cięższe od wody pozostałości utrwalacza w emulsji opadną na dno kuwety mniejszej, a potem z większej odpłyną do wanny lub zlewu.Prawidłowy przepływ wody jest możliwy, ponieważ kuweta mniej­sza wspiera się na wypukłościach kuwety większej, jakie z reguły mają na dnie miski fotograficzne. Jeśli kuweta użyta przez nas nie ma wspomnianych cech - trzeba do zewnętrznej strony dna kuwety mniejszej dokleić jednocentymetrowe nóżki z pręta winidurowego. Potrzebne to jest, aby zapewnić swobodny przepływ wody z górnego naczynia do dolnego przez otwory w dnie i ściankach bocznych. Płukanie w tak przysposobionych kuwetach przestaje być dla fotografa uciążliwe i trwa krócej — 30—40 minut. Przystosowując mniejszą kuwetę do naszych celów, wiercimy w jej dnie i ściankach bocznych kilkadziesiąt otworów wiertłem o średnicy 5-6 mm, na skrzyżowaniach prostych poziomych i pionowych wykre­ślonych uprzednio na dnie ostrzem igły. Na koniec uwaga praktyczna: poziom wody w kuwecie górnej powinien'być o 10—15 mm niższy od wysokości jej ścian bocznych, a liczba płukanych jednorazowo odbitek utrzymana w rozsądnych granicach, aby woda swobodnie przepływała między papierami.