Fotograf


-warszawa
-Koszalin
-poznań
-Łódź
-Kraków
-rzeszów
-lublin
-Kielce
-Gliwice

Reklama
smove.pl
fotografowanie dzieci
Do restauracji
A A A

Zestaw do wywoływania krótkich odcinków błony

praktyce wywoływania negatywu zdarza się, iż ze szczególnych względów nie wywołujemy w koreksie całego filmu (wywoływanie specjalne np. wybitnie kontrastowe - lub przeciwnie, miękkie itp.). Obróbka filmu w koreksie grozi porysowaniem emulsji w czasie obrotu szpuli lub w czasie płukania końcowego negatywu. W tym przypadku pomaga sporządzenie we własnym zakresie prostego przy­boru - wąskiej kuwety i uchwytu z materiału nie podlegającego korozji, ułatwiających prawidłowe wywołanie krótkiego odcinka taś­my małoobrazkowej. Kuwet wąskich nie znajdziemy w sklepach fotograficznych. Zastęp­czym naczyniem może być z powodzeniem np. korytko bakelitowe biurkowe do ołówków, byle dostatecznie głębokie. Mieści się w nim odcinek filmu zawierający 5 klatek zdjęciowych. Wywoływacz nalany do tej rynienki powinien pokrywać negatyw całkowicie, co umożliwi równomierne wywoływanie bez zacieków i plam. Uchwyt zapewniają­cy utrzymanie taśmy lekko napiętej w czasie obróbki wykonamy bądź z drutu odpowiednio skręconego, pokrytego 2-3-krotnie lakierem olejnym lub z paska gumolitu z zaczepami w formie przyciętych odpowiednio ząbków wsuniętych w końcowe otwory perforacji filmu. Napięcie uchwytu powinno być niezbyt silne, aby perforacja błony nie uległa rozerwaniu, ale na tyle intensywne, aby film był wyprostowany całkowicie.Płukanie międzyoperacyjne filmu odbywa się w obszerniejszym naczyniu. Utrwalanie - w identycznej rynience bakelitowej po prze­niesieniu filmu, bez zdejmowania go ze sprężystego uchwytu. Podob­nie przy płukaniu końcowym w wodzie bieżącej, a potem suszeniu negatywu, uchwytu nie zdejmujemy, co ustrzeże emulsję od możli­wych uszkodzeń mechanicznych, trudnych do uniknięcia przy płuka­niu bez tego zabezpieczenia. Opisane uchwyty przydadzą się również w toku ewentualnych, innych chemicznych zabiegów (osłabianie, wzmacnianie). Oczywiście kąt ich rozwarcia powinien być dostosowany do rozmiarów odcinka filmu poddanego korekcie chemicznej. Prosty zestaw do indywidualnego wywoływania krótkich odcinków filmu perforowanego przyda się bardzo w naszej pracowni. Możemy go łatwo adaptować do wywoływania indywidualnych klatek błon zwojowych (6x6 cm, 6x9 cm) przez przyklejenie lub przylutowanie do końcówek uchwytu dwu fabrycznych klamer używanych do susze­nia błon zwojowych.Ciemniowe rastry fotograficzne Przy fotografowaniu staramy się podejść do każdego tematu indy­widualnie, podkreślić i uwypuklić pewne jego walory, stworzyć swoisty klimat obrazu. Celowi temu służą różne środki warsztatowe. Nie tyle ,dawne, skomplikowane pozytywowe „techniki szlachetne", ile prost­sze, o rodowodzie czysto fotograficznym, sposoby indywidualnej interpretacji obrazu, m.in. przy użyciu tzw. rastrów, czyli folii o nanie­sionym rysunku kresek, mniej lub bardziej regularnych, które, skopio­wane razem z negatywem, przydają zdjęciu specyficznej faktury -odmiennej niż w konwencjonalnie wykonanej odbitce bromowej. Obraz rastrowany staje się bardziej syntetyczny, zawiera mniej szczegółów, zanotowanych przez obiektyw, oddziałuje nie kształtem, linią, a raczej plamą, zwiewnością konturu, złagodzonym światiocie-niem, subtelną patyną, jakby starodruku. Przy pełnym szacunku dla fotografii niemistykowanej, prawdziwej - nie można zaprzeczyć, iż pewne motywy zyskują niekiedy przy takiej właśnie interpretacji formalnej. Zależy to oczywiście od tematu obrazu. Nie ulega też wątpliwości, że stałe manieryczne stosowanie rastrów dla każdego tematu świadczy niechlubnie o braku wyobraźni twórczej u fotografa. Kwestia stosowania rastrów w fotografii twórczej jest dość indywi­dualna - możemy je zaakceptować w pełni, częściowo, lub wręcz odrzucić. Dla tych, którzy w procesie pozytywowym chcieliby je zastosować, choćby eksperymentalnie - podajemy różne sposoby ich użytkowania i wykonania, ponieważ rastry fotograficzne nie są impor­towane do nas, więc nie znajdziemy ich w sklepach z przyborami fotograficznymi. Najprostszym rastrem jest arkusz cienkiej bibułki, położony na warstwie emulsyjnej papieru fotograficznego w maskownicy powię­kszalnika. Ostrość powiększenia, jego wycinek i rozmiary ustala się zwykle przed rozpięciem bibułki na desce rzutnika, ale można wyko­nać te czynności również po ustaleniu położenia rastra w ramce maskownicy. Zależnie od wewnętrznej struktury bibułki, układu włókien papieru, ziarnistości, otrzymamy odpowiedni (negatywowy) efekt ich odbicia na obrazie. Zamiast bibułki można użyć cienkiej tkaniny o interesującym splocie, warstwy ligniny itp. Eksperymentują­cy fotograficy używają czasami jako rastra płyty szklanej, pokrytej warstwą rozprowadzonego cienko tłuszczu (wazeliny technicznej), pasty do zębów czy innej substancji półprzezroczystej, rozprowadzo­nej na powierzchni szkła rastra koliście, pasami, mniej lub bardziej fantazyjnie, zależnie od tematu zdjęcia i zamierzonego efektu. Inny sposób wykonania rastrów polega na odfotografowaniu na błonie zwojowej lub małoobrazkowej interesujących, oświetlonych skośnie powierzchni, np. starego muru, spękanej powierzchni obrazu (w partiach bez rysunku) i użyciu wywoływanego negatywu lub sporządzonego przezrocza jako rastra, po założeniu z powiększanym zdjęciem w ramce powiększalnika i wspólnym wykopiowaniu. Pomy­słów może być oczywiście wiele, a nagromadzony materiał przezroczo-wy przechowywany skrzętnie w pracowni można wykorzystać w razie potrzeby, gdy temat obrazu sugeruje zastosowanie tego środka warsz­tatowego w toku kształtowania jego strony formalnej. Dla pełni efektu wykonujemy zwykle nie jedno, lecz kilka zdjęć powierzchni, mających posłużyć do rastrowania obrazu, przy różnych przysłonach lub czasach naświetlenia, aby otrzymać negatywy mniej lub bardziej gęste i wyraziste. Przeznaczając całą błonę na sporządze­nie kilku rastrów, przepuszczamy po każdym zdjęciu kilka klatek (wyzwalając migawkę przy zamkniętym kapturkiem obietywie). Wol­ne końce taśmy po jej wywołaniu i pocięciu posłużą jako uchwyty, ułatwiające przesuwanie negatywu lub diapozytywu w ramce rzutnika, dla wyboru najlepszego w danych okolicznościach rastra (pod wzglę­dem gęstości zbliżonej do krycia negatywu zasadniczego, wyrazistości rysunku itp.). Rastry do kopiowania metodą stykową, w kopioramce, a nie za pomocą powiększalnika (np. odbitki w formie pocztówki lub 13 x 18 cm) wykonujemy powiększając negatyw małoobrazkowy sfotografo­wanej powierzchni, mającej posłużyć jako raster, na błonie graficznej odpowiednich rozmiarów. Po wywołaniu taki powiększony pozytyw kopiujemy łącznie z negatywem zdjęcia w kopioramce lub kopiarce.