This is default featured slide 1 title
This is default featured slide 2 title
This is default featured slide 3 title
This is default featured slide 4 title
This is default featured slide 5 title
 

Powiększalnik o zmiennym powiększeniu

Mamy do dyspozycji obiektyw Tessar o otworze względnym 1:2,8 i ogni­skowej f = 50 mm (z aparatu fotograficznego). Żarówka powinna być odwzorowana w obiektywie, aby można było pracować bez dodatkowej szyb­ki z matowanego lub mlecznego szkła. Przyjmujemy odległość żarówki od kondensora 150 mm (pożądana wielkość obudowy żarówki), odległość obiektywu od negatywu wynosi (w środkowym położeniu obiektywu) 75 mm (położenie graniczne: 50 lub 100 mm). Na podstawie tych wartości można obliczyć w przybliżeniu wymaganą ogniskową kondensora f:Można zdobyć dwie takie same soczewki płasko-wypukłe o śred­nicy zewnętrznej 80 mm i ogniskowej 130 mm każda (grubość w środku 15 mm). Pomijając bardzo niewielkie odległości obydwu soczewek od siebie, otrzymuje się dla danego kondensora ogniskową 65 mm. Z konstrukcji doświadczalnej otrzymuje się wymiary główne podane na (ze starej lampy), której średnica wewnętrzna powinna być tak duża, aby można było przeprowadzić kabel zasilający. Rurkę mocuje się w dal­szym kawałku rurki za pomocą trzech wkrętów, z których każdy jest przesunięty o kąt 120° w stosunku do pozostałych. Dzięki temu układowi żarówka może być przemieszczana zarówno wzdłuż osi, jak również w kie­runku prostopadłym do osi. Dolna soczewka kondensora spoczywa płaską powierzchnią na dolnej płaszczyźnie zamykającej obudowę Odstęp między wypukłymi powierzchniami soczewek wynosi ok. 1 mm; wymiar ten uzyskuje się za pomocą pierścienia pośredniego o odpowied­niej szerokości. Pierścień pośredni wykonuje się z paska mosiężnej blachy, który wygina się na jakimś okrągłym przedmiocie i zlutowuje na na­kładkę Soczewki kondensora i pierścień pośredni mocuje się do trzech kątowni­ków, rozmieszczonych co 120°, zaś całość mocuje się do płyty podstawy obu­dowy. Pierścień pośredni przykręca się do tych trzech kątowników. Ką­towniki pozostawiają soczewkom kondensora nieco luzu, aby soczewki przy ogrzaniu żarówką nie pękały.Na – 62 pokazano sposób prowadzenia taśmy negatywu. Płaszczyzny leżące na linii przesuwu filmu powinny być równe i gładkie. Jako materiał stosuje się aluminium, ale oś obrotowa, podobnie jak sprężyny płaskie, powinna być stalowa. Oś obrotową w miejscach styku z płaskimi spręży­nami należy spiłować do połowy . Gdy za pomocą dźwigni oś obró­ci się o 90°, wtedy płaskie sprężyny o dużym nacisku (sztywne) uwalnia­ją film, a górne okienko można podnieść za pomocą wstępnie napiętych miękkich sprężyn. W ten sposób można film bez trudu włożyć, przesuwać i wyjmować. Należy jeszcze wspomnieć, że bez wprowadzania zasadniczych zmian można prowadnicę filmu wykonać w postaci dwóch szklanych szy­bek, które nakleja się na ramkę. W celu ułatwienia czyszczenia tych szy­bek należy wykonać prowadnicę filmu w sposób ułatwiający wyjmowanie i dogodniejszy niż w omówionym poprzednio przypadku. Obiektyw wkłada się nasadką gwintowaną (znajdującą się na jego tylnej części) w okrągły otwór płyty mocującej i przymocowuje kołpakiem Przesuwanie obiektywu wzdłuż osi optycznej, w celu ustawienia ostrości, obrazu, odbywa się za pomocą prowadnicy o profilu jaskółczego ogona z prętem zębatym i zębatką. Między obiektywem i prowadnicą filmu znaj­duje się czarny stożkowy mieszek skórzany. Szerszy koniec mieszka przymocowuje się do dolnej strony prowadnicy filmu małymi aluminiowymi listewkami. Drugi koniec przymocowuje się do kołpaka, za pomocą którego umocowano obiektyw; w ten sposób nawet po odkręceniu obiektywu koł­pak nie będzie stanowił oddzielnej części przyrządu. Poniżej prowadnicy umieszcza się oddzielnie czerwony filtr. Szkło filtracyjne musi absorbo­wać wiele światła tak, aby znajdujący się już w maskownicy powięk­szalnika papier fotograficzny nie mógł być naświetlony, z drugiej zaś strony powinno ono przepuszczać tak dużo światła, aby można było skon­trolować i skorygować położenie maskownicy.Do regulacji pionowej powiększalnika wybiera się prowadnicę w postaci równoległowodu. Przy dobieraniu wymiarów materiału na równoległowód trzeba postępować rozważnie. Jeżeli w stosunku do wagi urządzenia dobie­ramy pręty zbyt krótkie i o zbyt małym przekroju, mogą wystąpić drgania o takiej amplitudzie, która nie pozwoli nam wykonać ostrego powiększenia.Długość prętów lub też ich odległość od punktu obrotu oblicza się w przy­bliżeniu z nadmiarem Przyjmując, że wykorzystywany kąt przegu­bu obrotowego wynosi 90°, otrzymuje się prostą zależność:la1 = Ac2 a więc a & 0,7 A cgdzie a oznacza odległość przegubów obrotowych od siebie (na każdym pręcie), a więc wymiarem szukanym; A c jest wymaganą długością regulacji powiększalnika. Zakres regulacji A c zależy od granic skali powiększenia /? i od ogniskowej obiektywu f i można ją odczytać z krzywych podanych na – 67. Dla granicznych powiększeń 1:1 i 1:7,5 (co odpowiada formatom od 24X36 mm do ok. 18X24 cm) i ogniskowej obiektywu 50 mm z wynikaAc = 280 mm, a więc a a 200 mm Przeguby obrotowe każdego pręta znajdują się w odległości 205 mm od siebie. Mniej chodzi tu o utrzymanie dokładnego wymiaru, a raczej o to, aby dla wszystkich czterech prętów wymiar ten był taki sam, gdyż w prze­ciwnym przypadku nie uzyska się naprawdę prostopadłego położenia osi optycznej rzutnika w stosunku do płaszczyzny papieru. Z tego względu cztery pręty muszą być przewiercane równocześnie.znaiduią się dwa otwory, w które wkłada się prowadnice przegubów obrotowych równoległowodu. Gdy jako płyto Podstawy chcemy wykorzy­stać deskę kreślarska o formacie A2, wtedy należy w niej wyWlercić od­powiedni otwór do umocowania kolumny.Wykonanie kolumny z metalu może wielu majsterkowiczom nastręczyć trudności. Również względy technologiczne mogą przemawiać za drewnem jako materiałem konstrukcyjnym. W poniżej podanych wariantach, w każ­dym z przypadków stosuje się kolumny z twardego drewna. Prawdziwy majsterkowicz bez trudności w omówionym konkretnym przykładzie bu­dowy powiększalnika zastąpi kolumnę metalową drewnianą.

Robimy reflektor o świetle skupionym

Budowa takiego reflektora jest trudniejsza, nie przekracza jednak możliwości amatorskich Zamiast rury, w której umieścimy żarówkę z odbłyśnikiem, możemy użyć dużej blaszanej puszki, np. od cukierków. Można też u blacharza zamówić rurę i do niej dwie pokrywki — jedną z dużym otworem, na którego obwodzie przylutowane są 4 blaszki. Blaszki te, przygięte, będą przytrzymywały w otworze płasko-wypukłą soczewkę, którą kupimy w sklepie fotograficznym.Żarówkę umieszczamy w oprawce z wstawioną do niej cienką rurką (taką jak w żyrandolach elektrycznych), przez którą przepuszczamy podwójny kabel w gumie zakończony wtyczką, łącząc reflektor ze źródłem prądu. Rurka ta przechodzi przez tylną ściankę puszki, gdzie jest utrzymywana w obranym położeniu przez docisk małej śruby. Dla lepszego odbicia światła umieszczamy za żarówką okrągłą blaszkę w formie wypukłego talerzyka.Tubus strumienicy ujmujemy w widlasty uchwyt z kawałka walców­ki zgiętej w kształcie podkowy. W tym celu na środku tubusa wiercimy ściśle naprzeciw siebie dwa otwory o średnicy 0,6 cm, przez które przesuwamy od środka puszki na zewnątrz dwie śruby żelazne,o średnicy 0,6 cm, długości 3 cm, z podwójnymi nakrętkami. Jedną nakrętkę dokręcamy mocno, obsadzając tym samym śrubę na stałe w tubusie, drugą dokręcimy po przyczepieniu tubusa do uchwytu. Dla wygodnego zaciskania dobrze byłoby zastąpić ją nakrętką tzw. moty kową. Tubus wraz z uchwytem przymocowujemy z kolei do stojak reflektora. Zarówno stojak, jak i podstawa strumienicy nie różnią s od poprzednio opisanych przy omawianiu zwykłych reflektorów.Dość duży wysiłek włożony w wykonanie strumienicy opłaci się sowicie – w pracowni naszej odda nam ona niejednokrotnie cenne usługi. Pamiętajmy jednak o nieprzegrzewaniu tego reflektora, ponie­waż brak wentylacji (w wykonaniu amatorskim sprawa jest dość skomplikowana) nie pozwala na dłuższe korzystanie z tak uproszczo nej strumienicy.Żarówki do reflektorów1Dość dobre zdjęcie portretowe można wykonać w pracował w świetle zwykłych lamp oświetleniowych 100-watowych. Dwie takifl żarówki, osadzone w naszych skromnych reflektorach ustawionymi stosunkowo blisko modela (1-1,5 m) przy użyciu materiału ncgatywo-1 wego średniej czułości i obiektywie o otworze względnym 1:4.5, czyfia średnio jasnym, wystarczą do zrobienia zdjęcia przy otwarciu migawfl na czas 1/5-1/2 s. Nawet przy jednej lampie 100-watowej możeflfl fotografować (z użyciem ekranu rozjaśniającego zaciemnioną stroflfl twarzy), jeśli ustawimy ją w niewielkiej odległości od fotografowanej! twarzy. Jednak światło tych lamp jest mniej wydajne w zestawieniu specjalnymi lampami tzw. przewoltowanymi, produkowanymi <1 celów fotograficznych, np. typu Nitraphot (Osram) lub Photobl (Philips). Ich woltaż jest niższy niż w sieci, z której czerpią prąl dlatego świecą bardzo intensywnie, wysyłając, w porównaniu 1 światłem dziennym, więcej promieni żółtych, pomarańczowych i czai wonych, na które błona panchromatyczna jest szczególnie uczuloal Niestety, trwałość ich jest ograniczona, pracują przecież pod zwiekszonym napięciem. Można ją przedłużyć przez racjonalne używanie tzn. korzystając z nich tylko przez moment zdjęcia, a wszelkie długotrwałe studiowanie obrazu na matówce czy w celowniku ograni­czyć do niezbędnego minimum. Jeżeli jednak chcemy z nich korzystać także w czasie nastawiania ostrości, komponowania itd., co zazwyczaj trwa dość długo, włączamy je do sieci nie równolegle a szeregowo, czyli nie na całą ich moc.W tym celu potrzebny jest nam przełącznik, tzw. dwubiegunowy, który kupimy w sklepie elektrotechnicznym lub radiowym. Schemat połączeń przełącznika dla dwóch lamp przedstawia rys. 13. Dobrze będzie, jeżeli przełącznik umieścimy u płaskiej, niewielkiej skrzynce, z której wystawać będzie tylko izolowana rączka do przesuwania dźwigni Uchroni to użytkownika od przypadkowego do­tknięcia nieizolowanych zacisków.Żarówki fotograficzne specjalne (przewoltowane) znanych firmUstawienie ramion przełącznika w pozycji a-b włącza żarówki szeregowo (świecą ciemniej, ale dostatecznie, aby w ich świetle nastawić obraz na matówce czy celowniku).Przesunięcie ramion do pozycji a-c włącza je równolegle, w efekcie czego uzyskujemy pełne światło reflektorów.Jeżeli używamy jednocześnie więcej niż dwu świateł (np. czterech), choć zdarza się to w praktyce amatorskiej rzadko, zróbmy dwa identyczne przełączniki opisanego typu. oddzielnie dla każdej pary reflektorów.Kilka takich żarówek przewoltowanych amator powinien mieć w swojej pracowni. Ukazują się one w sprzedaży (niezbyt regularnie) w sklepach fotograficznych. Powyższa tabela ułatwi zorientowanie się w ich asortymencie.[yasr_visitor_votes size="large"]

Maskownica – uzupełnienie powiększalnika

Maskownica jest przyborem nieodzownym w procesie pozytywowym, z chwilą gdy z negatywu wykonujemy powiększę niejW powszechnym mniemaniu maskownica, jak nazwa wskazuje! służy do maskowania (zakrywania) brzegów arkusza papieru światło czułego w toku naświetlania na rzutniku, umożliwiając uzyskana estetycznego białego marginesu wokół zdjęcia. Ale na tym nie kończ się jej rola. Maskownica pozwala na ustalenie kompozycyjne wycinki obrazu, wybór z całego negatywu jego sugestywnego fragmentu kadrowanie. Na negatywie, traktowanym jako całość, jest z reguft prawie zbyt wiele rzeczy niepotrzebnych, sdoczonych, zaciemniają cych treści zawarte w obrazie i jego wymowę plastyczną. Jednocześninierzadko, na skutek nikłej skali odwzorowania przedmiotów (przy obiektywach standardowych aparatów małoobrazkowych), czytelność odległych partii fotografowanej scenerii jest minimalna, niekiedynawet w znacznym powiększeniu pełnej klatki negatywu. Tylko niektóre motywy dają się bezbłędnie i w pełni skomponować na matówce lub w celowniku aparatu w chwili bezpośrednio poprzedzają­cej naciśnięcie spustu migawki. Dlatego, szczególnie w fotografii reportażowej obiektów w ruchu, gdy nie ma czasu na kompozycję, bo o wartości zdjęcia decyduje uchwycenie najbardziej „dramatycznego” momentu sytuacyjnego – fotograf odkłada proces porządkowania kadru, sytuowania w ramce jego elementów składowych, do chwUi powiększenia małego, zatłoczonego negatywu, czyli obróbki pozyty­wowej. Przy pomocy ruchomych pasków maskownicy, ustalających pole – rozmiary i kształt – obrazu, przesuwając maskownicę po desce projekcyjnej, wybiera odpowiedni fragment negatywu w odpo­wiednim stopniu jego zwiększenia. Okazuje się wtedy, iż niekiedy z jednego zatłoczonego negatywu, stosując różny stopień powiększe­nia jego fragmentów, udaje się wykroić 2—3 interesujące motywy, j uporządkowane kompozycyjnie, prawie zawsze lepsze w wyrazie niż całość.Jak widać z tych rozważań, w pracy ambitnego fotoamatora wybór I wycinka negatywu, selekcja elementów obrazu z punktu widzenia ważności jego składowych, ich rozmieszczenia w ramce wyznaczającej I format powiększenia – to moment ważny, decyduje bowiem w znacz-1 nej mierze o ostatecznym wyglądzie zdjęcia, wymowie jego treści i i jego wartości estetycznej.Maskownice fabryczne różnych rozmiarów, solidnej konstrukcji, produkowane w kraju cieszą się zasłużenie dobrą opinią. Są produk­tem eksportowym. Niestety, ich cena jest dość wysoka.Fotoamator powinien mieć w swojej pracowni przynajmniej jedną dobrą maskownicę, której wielkość warunkuje format najczęściej wykonywanych powiększeń.Konstrukcja maskownicy wydaje się prosta. Dwie stalowe listwy z cienkiej blachy dają się przesuwać po odchylanej ramce, umożliwia­jąc wybór wycinka z większego obrazu rzutowanego przez powiększal­nik. Podziałka centymetrowa pozwala na odczytanie wielkości wybra­nego formatu powiększalnika. Ciężka metalowa podstawa maskowni­cy zapewnia jej ustalenie w obranym położeniu na desce rzutnika.

Różne urządzenia

Do przechowywania dużych zbiorów negatywów doskonale nadaje się kar­toteka. Możemy stosować kartoteki szczelinowe lub karty z wycinanymi otworkami, które są nowoczesnymi środkami porządkowymi. W tym celu numerujemy filmy w sposób ciągły odpowiednimi znaczkami umieszczony­mi na kopertach. Najlepiej byłoby przyporządkować każdemu negatywowi oddzielną kartę w kartotece, na której wszystkie wymagane dane takie jak: motyw, data itp. zostaną wycięte w postaci ząbków lub szczelin. Jednak ażeby uniknąć nadmiernego rozbudowania kartoteki, lepiej jest dla każdego motywu i roku założyć jedną kartę, na którą nanosimy numer obrazu i numer filmu. Stosując tę metodę porządkowania możemy karty zastąpić grubym zeszytem A5, w którym na oddzielnych stronicach podzie­lonych na kolejne lata umieścimy wykaz motywów. Fotografie i przezrocza można uporządkować w podobny sposób. W tym celu numerujemy je ko­lejno tak, ażeby numer zawierał możliwie dużą ilość informacji np. 6908232, gdzie: 69 oznacza rok, 8 — tydzień, 2 — numer filmu i 32 — numer obrazu. Stosowanie opisanych środków porządkowych nie tylko bardzo ułatwia pracę, ale również pozwala na znaczną oszczędność czasu.Udźwiękowienie i sterowanie ruchu przezroczyDo najbardziej kłopotliwych czynności związanych z prezentacją przezro­czy należą: umieszczanie przezroczy w gorącym i często mało stabilnym rzutniku oraz równoczesne komentowanie oglądanych obrazów. Komentarz staje się tym bardziej uciążliwy, im częściej go powtarzamy, a ponadto po upływie pewnego czasu zapominamy niektóre szczegóły i fakty, qp stwa­rza dodatkowe trudności.Niekiedy również możemy mieć ochotę na prezentację przezroczy z podkła­dem muzycznym. Problemy te możemy rozwiązać sterując ruchem przezro­czy za pomocą magnetofonu. Na taśmę magnetofonową oprócz komentarza i podkładu muzycznego nanosimy specjalne impulsy, które poprzez odpo­wiednie urządzenia automatycznie sterują zmianą przezroczy. Jednak wa­runkiem zastosowania tej metody jest posiadanie owych urządzeń, które są elementami dodatkowymi wchodzącymi w skład wyposażenia projektorów Filius i Aspektar.Zasadniczo istnieją dwie metody uzyskiwania impulsów sterujących: me­chaniczna i elektroniczna.Metoda mechaniczna polega na naklejeniu na tylnej stronie taśmy magne­tofonowej kawałeczków folii przewodzącej, które podczas przesuwania się taśmy działają na dwa zestyki przymocowane do magnetofonu i spełnia­jące rolę wyłącznika prądu w obwodzie przekaźnika, który kieruje działa­niem układu sterowania.Zaletą tej metody jest jej prostota i mały nakład pracy, ale ma ona również kilka istotnych wad. Nie można jej stosować do magnetofonów kasetowych, ponieważ w ich przypadku niemożliwe jest ingerowanie w obieg taśmy. Naklejanie folii nastręcza pewne trudności, zwłaszcza jeśli dysponujemy taśmami poliestrowymi. Ponadto przekładki foliowe mogą powodować znie­kształcenie taśmy podczas jej nawijania się na szpulę. Dodatkową wadą opisywanej metody jest to, że zmiany cyklu wyświetlania możemy doko­nać tylko poprzez zmianę położenia naklejonych odcinków taśmy.Metoda elektroniczna nie ma wprawdzie powyższych wad, ale zastosowa­nie jej wymaga większego jednorazowego nakładu pracy. Polega ona na tym, że w czasie nagrywania, w miejscu gdzie chcemy, aby nastąpiła zmiana przezrocza, umieszczamy dodatkowo na taśmie magnetofonowej, impuls niskiej częstotliwości. W przypadku urządzeń czterościeżkowych i stereofo­nicznych najlepiej wykorzystać do tego celu oddzielną ścieżkę. Natomiast w urządzeniach o prostym odczycie jednościeżkowym nagranym sygnałem sterującym przerywamy podkład muzyczny lub wykład. Ze względu na to, że do różnych rodzajów magnetofonów należy przystosować odmienne ukła­dy sterowania, musimy bliżej się z nimi zapoznać.Muzykę i mowę odtwarzamy z taśmy W zwykły sposób. Na wyjściu dru­giej ścieżki włączamy podzespół prostownika Gl, przekaźnik Re oraz urzą­dzenie do zmiany przezroczy. Pochodzący ż taśmy impuls niskiej częstotli­wości zostaje wyprostowany i uruchamia przekaźnik, którego zestyki wy­zwalają zmieniacz przezroczy.Projekcja Ponieważ w tym magnetofonie wyjście z drugiej ścieżki dostarcza impulsu nie wzmocnionego, dlatego pomiędzy to wyjście i podzespół prostownika Gl należy włączyć dodatkowy wzmacniacz 3. Magnetofony jednościeżkowe (np. kasetowe)Przy nagrywaniu muzyki i mowy obcinamy specjalnym wzmacniaczem selektywnym (filtrującym) zakres częstotliwości poniżej 180 Hz. Dzięki temu na tej samej ścieżce można nagrać impuls sterujący o częstotliwości ok. 150 Hz. Przy odtwarzaniu impuls sterujący zostaje wychwycony przez wspomniany filtr.Filtrowanie stosuje się w tym celu, aby muzyka lub impuls pochodzący od nagranej mowy, nie spowodowały niechcący zmiany przezrocza.Zmieniacz przezroczyImpuls sterujący pochodzący z sygnału wejściowego zostaje odfiltrowany na wzmacniaczu selektywnym Fi i wyprostowany na Gl. Przekaźnik po­woduje wówczas zmianę przezrocza. Cały układ tego urządzenia sterującego pokazano na – 265, na którym przedstawiono również schematy po­szczególnych podzespołów konstrukcyjnych.Opia schematów1. Mikser i wzmacniacz selektywnyPrzy nagrywaniu sygnały muzyki i mowy przechodzą przez regulatory Pi i P%, są mieszane na Ti i przechodzą do wzmacniacza selektywnego. Gdy przełącznik znajduje się w położeniu „nagrywanie”, wtedy dzięki połącze­niu RC między Tt i T| zostaje odfiltrowana częstotliwość poniżej 180 Hz. Gdy przełącznik ustawiony jest w położeniu „odtwarzanie”, filtr znajduje się w obwodzie sprzężenia zwrotnego. Dzięki temu wszystkie częstotliwości powyżej 180 Hz zostają wytłumione, a impuls sterujący (150 Hz) może być odebrany jako oddzielny sygnał na wyjściu As.2. Wzmacniacze prostownikowy i przekaźnikowySygnał sterujący, wzmocniony przez tranzystory T5 i Tt, zostaje wypro-stowany na układzie diodowym. Przez wzmacniacz przekaźnikowy T7 i Ttsteruje on przekaźnikiem Rls.Regulator Pi jest nastawiony tak, że przekaźnik niezawodnie odpowiada na obecność sygnału sterującego.3. GeneratorJest to prosty oscylator RC. Przy podanych parametrach elementów kon­strukcyjnych generuje on sinusoidalne napięcia o częstotliwości ok. 150 Hz. Należy zwrócić uwagę na to, ażeby tranzystor T4 miał współczynnik wzmocnienia prądowego większy od 50.Wartości elementów potrzebnych do każdego z tych układów można zna­leźć na schemacie zbiorczym. Najlepiej nadającymi się tranzystorami są tranzystory krzemowe typu npn SC 206, 207; SF 215, 216; SF121 do 137. Napięcie zasilania poszczególnych bloków wynosi 12 V. W układzie przewidziano odpowiedni zasilacz sieciowy, który można opra­cować i zbudować samodzielnie, w oparciu o wiadomości podane w p. 9.2. Do budowy generatora można zastosować np. transformator żarzenia. Przekaźnik może być dowolnego typu z uzwojeniem na napięcia mniejsze lub równe 12 V, jeżeli jego styki umożliwiają przełączanie napięcia więk­szego od 100 V oraz gdy prąd zadziałania jest mniejszy od 200 mA (zob. p. 9.2.2).Zestyk wyłączający przekaźnika należy połączyć równolegle z wyłącznikiem przyciskowym i wtyczką zmieniacza przezroczy, dwużyłowym kablem sie­ciowym. Konieczne jest zachowanie ostrożności, ponieważ przez wyłącznik przyciskowy płynie prąd o napięciu wynoszącym 220 V (napięcie sieci). Należy także zwrócić uwagę na to, żeby w układzie elektronicznym prze­wody były możliwie najkrótsze, a przewody sygnałowe — odpowiednio ekra­nowane.

Ustawienie obrazu

Ostateczne ustawienie obrazu należy zmierzyć możliwie dokładnie; stano­wi to podstawę dalszej konstrukcji. Maksymalne tolerancje można łatwo zauważyć obserwując wpływ przesunięcia poszczególnych elementów kon­strukcyjnych. Pod tym względem lampa i obiektyw są najbardziej wrażliwe. Lampę po jednorazowym dostrojeniu należy umocować tak, aby można było zmieniać jej położenie w płaszczyźnie obiektywu oraz w płaszczyźnie pionowej. Obiektyw przy ustawianiu ostrości obrazu projekcyjnego po­winien być również ruchomy. W tym zakresie regulacji nie można zmieniać jasności przezrocza (należy to wypróbować już przy konstrukcji doświad­czalnej).Poniżej podano przykład konstrukcji rzutnika do przezroczy. Jako obiektyw użyto Helioplan 1:4,5/75 (tzn. otwór k =4,5, ogniskowa fp = 75 mm) pocho­dzący z powiększalnika. Kwestia dopuszczalnego kąta obrazu nie była tutaj brana pod uwagę, ponieważ powiększalnik nadawał się nie tylko do obra­zów małego formatu, ale również do zdjęć o formacie 6X9 cm.Ze względu na przysłonę tego obiektywu trzeba było zastosować lampę o możliwie małym elemencie świetlnym. Wybór padł na lampę nr 24.1615/12 o maksymalnej wartości Gl wymiaru włókna (doliczając przy włóknach płaskich dochodzący jeszcze obraz lustrzany) wynoszącej ok. 9,5 mm. Kondensor obliczano w następujący sposób: minimalna średnica soczewki wynika z pierwszego warunku dopasowania ze wzoru:Przy przekątnej przezrocza D’ = 43 mm (przezrocze małoobrazkowe) i z prze­widzianej odległości h — 15 mm między przezroczem i płaską powierzchnią soczewki od strony przezrocza, w przypadku kondensora dwusoczewkowego otrzymuje się D > 52 mm.Dysponując soczewkami płasko-wypukłymi o średnicy 70 mm i ognisko­wych f = 50, 70, 85, 110 i 150 mm, należy dokonać wyboru, który będziezależał od drugiego warunku dopasowania dla łącznej ogniskowej konden­sora podwójnegoZ całkowitej odległości ogniskowej otrzymuje się ogniskową /ki pierwszej soczewki kondensora Ki (tej od strony lampy): fii —aKąt ten można zwiększyć, stosując obiektyw o większym otworze przysło­ny. Jeżeli zakup takiego obiektywu jest brany pod uwagę, można wyko­rzystać jego pełen otwór przysłony za pomocą dodatkowej soczewki kon­densora (soczewki od okularów), którą wkłada się między lampę i kon­densor w celu skrócenia ogniskowej kondensora (- 207). Równocześnie trzeba wtedy przesuwać cały zespół, lampy i lustra bliżej kondensora, dopóki obraz lampy znów nie pokryje się z otworem obiektywu. Orienta­cyjną wartość ogniskowej dodatkowej soczewki otrzymuje się ze wzoru:gdzie: a oznacza odległość soczewek 1+-2 mm, w stosunku do /k2 na ogół się ją pomija, podczas gdy ogniskowa /k2 drugiej soczewki (od strony przezrocza) K2 powinna mieć wartośćAa = = (15+1,1-75) = 97,5 mmaby utrzymać telecentryczny przebieg promieni świetlnych między soczew­kami. Wybrano więc jm — 110 mm. Z tego wynika:Za pomocą soczewek kondensora, których ogniskowe odbiegały nieco od obliczonych wartości, wykonano próbę w celu upewnienia się, czy skala powiększenia włókna lampy /?l będzie ostatecznie zgodna z jego obrazem lustrzanym, i stwierdzono, że obraz włókna nie był większy od otworu obiektywu. Przypadek ten zachodzi gdy:Trzeci warunek dopasowania wynika z tego, że otwór obiektywu powinien być taki, aby można było wykorzystać kąt promieniowania źródła światła wynoszący ok. 90°Przy zastosowanym tu obiektywie mającym k = 4,5 otrzymuje się z poniż­szego wzoru zależność:W naszym przypadku kąt a wynosi tylko 41°.gdzie Te, oznacza otwór soczewki starej, k2 oznacza światło obiektywu Na przykład: fc, = 4,5, /K, = 70 mm i ok. k2 = 2,8= 115 mm (x +9 dpt.)Zastosowano lustro wklęsłe o średnicy D. = 50 mm i promieniu krzywiz­ny r, -40 mm (określono go przez przyłożenie odpowiednich papierowych przy czym kąt u’ wynosił 77,5°.Zastosowany filtr świetlny miał średnicę 65 mm i grubość 2,5 mm.wykonaniu opisanej uzyskano wymiary przedstawione na poniższego opisu konstrukcji i wy-Pasowyi jak° WartOŚCi stacyjne i trzeba je do­pasowywać zgodnie z zasadami podanymi w wego . Do tego celu potrzebny będzie kawałek miękkiej blachy aluminiowej o grubości ok. 1 mm i papieru bakelizowanego lub podobnego o grubości ok. 5 mm. Z blachy wycinamy element 1 (piłką włośnicową nasmarowaną rzadkim olejem) i wyginamy go dwukrotnie pod kątem pro­stym. Szczeliny o grubości blachy, w które wkładamy uchwyt lustra 2, uchwyt filtru cieplnego 3 i uchwyt soczewki kondensora 4 oraz otwór okrągły, do bezpośredniego umocowania drugiej soczewki kondensora, wy­cinamy dopiero po wygięciu.Stosownie do wymiaru części 1 wycina się część 5 z papieru bakelizowa­nego z czterema otworami na śruby cylindryczne 6 o gwincie M3, za po­mocą których łączy się elementy 1 i 5. Jeżeli nie chcemy gwintować otworów, równie dobrze można zastosować nakrętkę Następnie z blachy wycinamy części 2+4 o takich samych wymiarach ze­wnętrznych. Aby zapewnić dobry kontakt cieplny z umocowanymi w nich elementami optycznymi, płyty te muszą być dobrze dopasowane. Półosio-we wycięcia muszą mieć średnicę mniejszą o 2-M mm od odpowiednich elementów optycznych (lustra, filtru i pierwszej soczewki kondensora). Każdą z czterech łapek należy najpierw wygiąć do góry pod kątem prostym, założyć element optyczny płaską powierzchnią ku pły­cie, a następnie łapki te przycisnąć do płaskiego podłoża. W ten sposób mocuje się również drugą soczewkę kondensora do części 1. Teraz można wykonać w części 5 odpowiednie wycięcie na lampę i na dostęp chłodzącego powietrza. Kształt tego wycięcia będzie zależał od rodzaju zastosowanej oprawki lampy, która musi być regulowana (jednorazowo) w płaszczyźnie pionowej i poziomej.Oprawkę taką można wykonać samodzielnie. W tym celu najpierw z kar­tonu wykonuje się zwój wzorcowy i przenosi się go na blachę aluminiową, miedzianą lub mosiężną o grubości 1 mm. Po wygięciu na okrągłym kawał­ku drewna o odpowiedniej średnicy, część l’ mocuje się za pomocą trzech łopatek do odpowiedniej szczeliny w części 2′. Dłuższa łapka części l’ służy do doprowadzenia prądu z bieguna zewnętrznego oprawki lampki Drugi biegun doprowadzenia prądu łączy się ze spręży­nującym zestykiem środkowym. Stanowi go śruba przesuwająca się osio­wo w częściach 2′ i 3′, która dociskana jest sprężyną do środkowego zestyku lampy.Położenie lampy ustala się przez równomierne przesuwanie czterech śrub M3 na krawędziach części 4′; w tym celu pod główkami śrub mocujących najlepiej umieścić sprężyny dociskowe, które później, przy dostrajaniu po­łożenia lampy w płaszczyźnie, usuwa się.Przy zastosowaniu lamp o napięciu znamionowym powyżej 40 V zewnętrz­ne zestyki należy pokryć materiałem izolacyjnym. Nadają się do tego np. •tabilne termicznie pudełka z tworzywa sztucznego z odpowiednimi wycię­ciami na przeprowadzenie kabla. Przy zastosowaniu uchwytów kupionych wymagania te należy odpowiednio zmodyfikować.Prace nasze zostaną zakończone po wykonaniu elementów 7 i 8, które będą stanowiły płytę podstawy projektora . Wykonuje się je naj­pierw w jednym kawałku i rozdziela się je dopiero po oszlifowaniu kra­wędzi obrabianych. Łączymy je śrubami z częścią 5 (z takiego samego albo nieco cieńszego materiału).stanowi mostek między obudową lampy z jednej strony i uchwy­tem przezrocza, jak również urządzenia do przesuwania obiektywu z dru­giej. Na koniec, pod każdym rogiem płyty podstawy przykręcamy nóżkę gumową (zderzak gumowy).Urządzenie do przesuwania obiektywu w celu ustawienia ostrości obrazu składa się z konstrukcji tubusowej z regulacją gwintową. Budowa takiego urządzenia wymaga posiadania tokarki. Dla majsterkowicza nadaje się inna konstrukcja; nie ma ona krytycznych tolerancji, jest prosta w wykonaniu i bardzo dobrze sprawdza się w praktyce. Działa ona na zasadzie dźwigni i przedstawiono ją na – 215.Blaszany uchwyt obiektywu 11 dzięki podłużnym otworom jest przesu-walny. Luzy między otworami, a wkrętami prowadzącymi tym bardziej utrudniają gładkość przesuwu, im bliżej siebie są te wkręty. Dlatego też należy je maksymalnie rozsunąć, na ile tylko pozwala konstrukcja cało­(strzałką oznaczono oi obrotu)ści. Wkręty prowadzące można również mocować inaczej niż pokazano na rysunku 215 (przekrój). Wkręty należy wkręcać do końca gwintu w pod­stawę 7, zaś od spodu kontrować nakrętką lub sterować. Sprężyna docisko­wa poprzez lekko nasmarowane podkładki 13 dociska uchwyt do’ podsta­wy tak, że powinien on przylegać. Wkręt 15 służy do tego celu, by kątow­nik, w znacznym stopniu obciążony przez obiektyw, nie zmieniał swego położenia podczas przenoszenia urządzenia. W tym celu należy pozostawić luz ~ 0,5 mm między łebkiem wkrętu, a kątownikiem. Podłużny otwór powinien być na tyle szeroki, by wkręt 15 nie ocierał się o jego kra­wędzie.Przesunięcie uchwytu obiektywu w celu ustawienia ostrości odbywa się za pomocą dźwigni 16, która osadzona jest na śrubie 17 wkręconej w obu­dowę JO Dźwignia zaczepia za pomocą kołka 18 (pręt gwin­towany), za otwór znajdujący się w środku linii łączącej obydwa otwory podłużne w elemencie 11; podstawa musi mieć odpowiednie wycięcie na kołek. Umocowanie obiektywu w elemencie 11 zależy od jego zewnętrznego kształtu. Wykorzystanie gwintu jest często niemożliwe, ponieważ mało kto jest w stanie wykonać odpowiednie gwinty. W przyrządzie wzorcowym, gdzie obiektyw wykorzystano łącznie z powiększalnikiem, ponieważ obiek­tyw można było łatwo odkręcać, wybrano nakładkę pierścieniową z zamkiem bagnetowym Nakładkę pierścieniową wykonano ze starego korpusu kondensatora elektrolitycznego (obudowa aluminiowa). Zamiast aluminiowej obudowykondensora, której obróbka jest dość trudna, można naturalnie zastosować inne „półwyroby” o odpowiednich wymiarach, np. pudełko po filmach. Teraz naszemu rzutnikowi brakuje tylko uchwytu do przezroczy. Jest tutaj cały szereg rozwiązań takich, jak pudełko wrzutowe, urządzenia prze­suwne itp.; można również, jak w przyrządzie wzorcowym, zastosować bardzo praktyczny zmieniacz przezroczy Aspektar, który tylko trzeba od­powiednio umocować. W tym ostatnim przypadku stosuje się trapezowe połączenia stykowe. Element przeciwległy wtyczki trapezowej jest łatwysię w szczeliny płyt podstawy 7, a następnie mocuje za pomocą dwu czo­pów. W celu zwiększenia stabilności urządzenia, elementy 10 i 21 przykręca się za pomocą małych czworokątnych klocków .Aby zabezpieczyć uchwyt przezrocza przed poluzowaniem na uchwycie trapezowym, trzeba go zabezpieczyć na czubku uchwytu. W przyrządzie wzorcowym wykonano to za pomocą małej dźwigni haczykowej. Najprostsze rozwiązanie pokazano na – 219.Na koniec lampę należy nakryć obudową, która będzie zapobiegać roz­chodzeniu się światła na boki, a równocześnie umożliwi swobodną cyrku­lację powietrza chłodzącego. Chłodzenie jest istotnym problemem w przy­padku stosowania lamp o mocy znamionowej powyżej 150 W; wówczas nieodzowne jest stosowanie dmuchawy. Przy mocach lamp do 150 W można obejść się bez dmuchawy, jeśli wykona się tzw. kominek. Wówczas uno­szące się w górę ciepłe powietrze zasysa od dołu powietrze zimne. Zatem zamontowana obudowa musi mieć u dołu i u góry odpowiednie otwory wlotowe i wylotowe powietrza. Wlot powietrza odbywa się przez prosto­kątne wycięcie w elemencie 5 (, które częściowo pokrywa uchwyt lampy i dlatego musi ono być dostatecznie długie. Powierzchnia otworu powinna wynosić co najmniej 6 cm2. Aby ku dołowi nie wydobywało się zbyt wiele światła, które mogłoby oślepiać widzów (niewielkie rozjaśnienie pokoju projekcyjnego jest dopuszczalne a nawet korzystne dla obsługu­jącego), umieszcza się pod spodem cienką blachę lub gruby karton, o ze­wnętrznych kształtach części 5. Podkładkę przykręca się w przestrzeni między elementem 7 i 8 tak, że po obydwu stronach powstaje otwór swo­bodny o powierzchni ok. 3 cm*. Ze względu na wydzielanie się znacznej ilości ciepła, nie można użyć kleju.Wylot powietrza w górnej części obudowy zapewnia konstrukcja wykona-na z pięciu części których rozwinięcie pokazano na. Zaznaczone przerywaną linią krawędzie wygięcia nie muszą być ostre. Część c swoim noskiem musi być przynitowana do wycięć w części a. Części te są ze sobą łączone za pomocą kątownika, który nituje się na wewnętrznej krawędzi Do nitowania stosujemy drut aluminiowy przewodo­wy o grubości 2-7-3 mm; naturalnie można również zastosować połączenia śrubowe (wkręty wpuszczane). Połączenie elementu a z elementem d naj­lepiej wykonać od przodu wkrętami M2-7-M3, co umożliwia demontaż obu­dowy lampy. zabezpiecza przed obciążeniem (uchwyt kablowy itp.). Od zacisku świeczni­kowego do lampy prowadzi się jednożyłowy kabel gumowy. Izolacja z PCW nie wytrzymuje tych warunków termicznych. Przy lampach zasilanych napięciem sieciowym należy zwrócić uwagę na odpowiednią izolację!Praca z lampami niskonapięciowymi jest pod każdym względem dogod­niejsza, jeżeli zaopatrzymy się w odpowiedni transformator. Jednakże wów­czas należy bezwarunkowo dbać o to, aby kabel zaopatrzyć w urządzenie wtykowe, które w żadnym przypadku nie będzie pasowało do gniazdka sie­ciowego! W tych przypadkach nadają się dobrze wtyczki antenowe UKF, koncentryczne wtyczki do prądów wielkiej częstotliwości, połączenia wty­kowe do drugiego głośnika (TGL 68—65) itp. Wtyczki bananowe nie nadają się, ponieważ można je również pojedynczo włożyć do gniazdka siecio­wego.Tych, którzy sami chcą zbudować urządzenie przesuwne do zmiany pr zroczy zainteresuje jedno z możliwych rozwiązań pokazane na -Przykręca się je do części , a wykonuje się z blachy aluminio­wej i tekstolitu.Po montażu, jak również przy każdej wymianie lampy, należy lampę dostroić. Można to wykonać w różny sposób. Najbardziej dogodną metodą jest zastosowanie zamiast przezrocza przesłony z otworem i ocenienie obra­zu włókna oraz położenia jego odbicia lustrzanego na normalnym ekranie. Innym sposobem jest ustalanie odległości obiektywu. Lampę przesuwa się wtedy tak długo w płaszczyźnie pionowej i poziomej, dopóki obydwa obrazy (bezpośredni i lustrzane odbicie) nie będą tej samej wielkości i znajdą się w wymaganym położeniu względem siebie na ekranie w płaszczyźnie obiektywu. Jako ekran nadaje się najlepiej przezroczysty papier; obserwuje się wówczas obraz światła przechodzącego ponieważ obraz padający jest zasłonięty przez rzutnik.Zmniejszenie napięcia lampy przez włączenie opornika szeregowego ułatwia takie dostrojenie — otrzymuje się wtedy ostrzejszy obraz włókna lampy. Na koniec należy wszystkie płaszczyzny i krawędzie przyrządu dokład­nie wygładzić, aby nie różnił się od wyrobu fabrycznego.