Fotograf


-warszawa
-Koszalin
-poznań
-Łódź
-Kraków
-rzeszów
-lublin
-Kielce
-Gliwice

Reklama
zdjęcia
foto4u
A A A

Powiększalnik

Ilość ciepła wydzielającego się w powiększalniku jest normalnie mniejsza niż w rzutniku, tak że nie ma obawy uszkodzenia obiektywu z aparatu fotograficznego. Każdy obiektyw mimo najlepszego przeliczenia i optymal­nej korekcji układu ma jeszcze pewien szczątkowy błąd odtwarzania. Błąd szczątkowy jest częściowo kompensowany, jeśli do fotografowania i po­większeń stosuje się ten sam obiektyw, gdyż przy powiększaniu promienie światła biegną przez obiektyw w odwrotnym kierunku niż przy wykony­waniu zdjęcia. Przy stosowaniu obiektywu z apauatu fotograficznego, ogni­skowa oraz siła światła obiektywu są znane. Przy ewentualnym zakupie obiektywu do powiększalnika należy przy małych powiększeniach wybie­rać obiektyw z ogniskową mniejszą od 75 mm, gdyż przy większych for­matach obrazu odległość między obiektywem i płaszczyzną obrazu będzie zbyt duża. Przy powiększaniu z filmów małoobrazkowych najczęściej używa się ogniskowych od 35 do 50 mm, przy powiększaniu z formatu 6X6 cm bierze się pod uwagę ogniskowe od ok. 75 do 100 mm. Na - 66 w postaci krzywych przedstawiono odległości, jakie powinno się zachować między obiektywem i płaszczyzną obrazu (szerokość obrazu b) przy różnych długościach ogniskowych obiektywu f. Przy zakupie obiektywu do powiększalnika należy brać pod uwagę siłę światła, przy czym stosunek 1:3,5 (k = 3,5) można uważać za całkowicie wystarczający. Naturalnie nie ma tu żadnej normy, trzeba sobie tylko zdać sprawę z tego, że przy mniejszych otworach czasy naświetlania wzrastają, podczas gdy pozostałe parametry pozostają takie same. Po określeniu wielkości obiektywu powiększalnika dobiera się kondensor. Kondensor musi mieć średnicę większą od przekątnej negatywu, a więc dla formatu małoobrazkowego większą niż 44 mm. Nie należy wybierać kondensora o średnicy mniejszej od 65 mm dla formatu małoobrazkowego, gdyż oświetlenie naroży nie będzie właściwe. Ponadto należy brać pod uwagę odległość między kondensorem i negatywem Przy kra­wędziach pola świetlnego powstają cienie barwne, wywołane przez błędy obrazowania przez soczewkę (soczewki). Można to bez trudu usunąć, gdy średnica kondensora będzie dostatecznie duża i gdy będzie się wykorzy­stywało środkową część oświetlanego pola. Układ oświetlenia powiększalnika może być zbudowany według dwóch wersji. Albo żarówka będzie odwzorowana w obiektywie (przy czym wy­chodzi się ze średniego położenia obiektywu na jego dopuszczalnej drodze regulacji), co wiąże się ze stosunkowo dobrym oświetleniem i dużą odle­głością między żarówką i kondensorem, albo też rezygnuje się z odwzoro­wania żarówki w obiektywie i wtedy przed kondensorem należy umieścić szybę rozpraszającą (ze szkła matowanego lub mlecznego), wówczas od­ległość między żarówką i kondensorem będzie stosunkowo mała. Wynika stąd wprawdzie ta zaleta, że mamy mniejszą obudowę lampy, ale równo­cześnie wadą jest mniejsze natężenie oświetlenia. Jeżeli żarówka ma być odwzorowana w obiektywie, ogniskowa kondensora musi być taka sama, jak ogniskowa obiektywu lub nieco większa, tzn. że przy obiektywie o krótkiej ogniskowej trzeba stosować również kondensor o krótkiej ogniskowej. Czy zastosuje się kondensor jednosoczewkowy, czy wieloso-czewkowy — trzeba zadecydować samemu. Jeżeli dąży się do odwzorowa­nia żarówki w obiektywie, wtedy kondensor jednosoczewkowy zostaje wykluczony (a przynajmniej przy długości ogniskowej obiektywu do 50 mm), gdyz warunki te spełnia tylko soczewka dwuwypukła lub bardzo gruba w środku. Dwusoczewkowy kondensor jest wygodniejszy. Warte polecenia są Przy tym dwie soczewki płasko-wypukłe, ustawione tak, jak pokazano na . Jeżeli np. używa się obiektywu o ogniskowej f = 50 mm, a kon­densor powinien mieć ogniskową 60 mm, wtedy dla każdej z przedsta­wionych nasoczewek wymagana jest ogniskowa ok. 120 mm. Przy zakupie soczewek płasko-wypukłych łatwo można określić ich ogni­skową w ten sposób, że najpierw należy wyciąć z kartonu półokrągłe sza­blony o wymaganym promieniu, a następnie porównywać je z promieniem krzywizny soczewki. Ogniskowa soczewki płasko-wypukłej ze szkła stoso­wanego do produkcji soczewek kondensorowych odpowiada w przybli­żeniu podwójnemu promieniowi krzywizny wypukłej powierzchn. Pomijając warunki ekstremalne (np. bardzo duże powiększenia) przy powiększalniku z dwiema odpowiednio zwymiarowanymi soczewka­mi kondensora uzyskujemy dostatecznie dobre warunki. Oświetlenie negatywu uzyskane przez kondensor jest tym „twardsze" im lepiej ustawione jest źródło światła, a więc tym bardziej „miękkie", im więcej substancji rozpraszających znajdzie się na drodze promieni świetl­nych. Z tego względu, w celu uniknięcia zbyt wielkiej twardości światła, nie należy w powiększalniku (w przeciwieństwie do rzutników na światło przechodzące) stosować żarówek z przezroczystą bańką, lecz żarówek z bań­ką z matowanego lub mlecznego szkła. Jeżeli przy takim układzie oświe­tlenie jest zbyt twarde, można uzyskać wymaganą miękkość przez do­datkowe założenie szybki z matowanego lub mlecznego szkła, przy czym szybka ze szkła mlecznego rozprasza silniej, a więc bardziej „zmiękcza" niż powierzchnia zmatowana. W przypadku rzutników stawia się wymaganie, aby w celu możliwie opty­malnego wykorzystania światła odwzorowanie źródła światła nie było większe niż otwór obiektywu, natomiast przy powiększalnikach nie stawia się tego wymagania. W powiększalnikach jako źródło światła stosuje się wspomniane już ża­rówki z bańką ze szkła mlecznego. Wymagana moc (waty) żarówki zależy od sprawności kondensora i od otworu względnego obiektywu.