Fotograf


-warszawa
-Koszalin
-poznań
-Łódź
-Kraków
-rzeszów
-lublin
-Kielce
-Gliwice

Reklama
twojadrogasukcesu.pl/eleganckie-drzwi-zewnetrzne/
A A A

Zaciemnienie chwilowe

Prawdziwe, dobre zaciemnienie takiego pomieszczenia jest nieco trudniejsze; najlepiej udaje się wtedy, gdy w pokoju jest jedno okno. Musimy sporządzić szczelną roletę, opuszczaną na czas pracy labora­toryjnej. Najlepiej wykonać ją z czarnej ceraty, a gdy o ceratę trudno, z płótna oklejonego obustronnie czarnym papierem. Naklejenie pa­pieru na płótno lepiej powierzyć introligatorowi. Rozmiary rolety zależne są od wielkości okna, z tym, że zasłona zakrywa cały otwór okienny, przy czym brzegi jej zachodzą na ścianę około 40-50 cm z trzech stron wnęki okiennej (od góry, z uwagi na sufit, nieco mniej). Górny i dolny brzeg zasłony przypinamy mocnymi pinezkami lub przyklejamy do listew drewnianych jak mapę ścienną Mimo takich na wyrost rozmiarów rolety zachodzi jednak koniecz­ność dodatkowego uszczelnienia jej przez dociśnięcie płótna do ściany listewkami drewnianymi - najlepiej za pomocą 2-3 zakrętek motylko­wych, z każdej strony zasłony, obsadzonych na zagipsowanych w ścia­nie kołkach z miękkiego drewna Dla zdjęcia zasłony wystarczy odsunąć zakrętki z listewek, zwinąć starannie roletę na dolną listwę, jak mapę ścienną, i połączyć nad oknem z listwą górną, posługując się dwoma krążkami gumowymi, odciętymi od nieużytecznej dętki rowerowej.Ciemnia zastępcza Na ogół nieczęsto dysponujemy w domu pomieszczeniem, w którym moglibyśmy urządzić ciemnię Jeżeli do tego celu przystosu­jemy łazienkę musimy pamiętać o stworzeniu możliwości łatwego demontażu urządzeń ciemni. Jeżeli tak się składa, iż nie możemy korzystać z oddzielnego pomieszczenia na ciemnię, a praca nocą nam nie odpowiada, powin­niśmy, nie rezygnując bynajmniej z samodzielnej obróbki negatywu i pozytywu, zbudować ciemnię zastępczą, która odpowiednio zagospo­darowana odda nam nieocenione usługi. Ciemnię taką można wyko­nać przy pewnej pomysłowości w różnych odmianach. Najprostszą zrobimy wydzielając mały kącik skośnie ustawioną w jednym z naroż­ników pokoju ścianką działową ze sklejki lub prasowanej płyty paździerzowej. Uszczelnione drzwi ze sklejki podbitej listwą i sufit z tego samego materiału - dopełnią urządzenia. Wewnątrz zmieści się mały trójkątny stoliczek z półeczką, pod nim przymocowany wprost do ściany pokoju (na zawiasach) taboret, lampa ciemniowa nad stolikiem, i to wszystko. Jeśli powiększymy nieco wymiary ciemni (budując ją np.na podstawie prostokątnej), to przy dobrym rozplanowaniu miejsca możemy w niej pomieścić nawet powiększalnik Jakkolwiek jednak zbudowalibyśmy ciemnię zastępczą (poszcze­gólne elementy możemy zamówić u stolarza), należy pomyśleć o jej wentylacji - tzn. o zapewnieniu dopływu od dołu powietrza świeżego, a u góry odpływu zużytego.Urządzenie wentylacyjne jestwzasadzie proste; 2-3 otworyw pły­cie paździerzowej lub sklejce nisko przy podłodze, okryte skośną osło­ną z blachy, i wentylowany kominek na ściance sufitowej sporządzony na wzór wentylatora w przystawce do powiększeń. Dobrze, tzn. celowo zagospodarowana i utrzymana w idealnym porządku maleńka ciemnia całkowicie wystarczy do prac fotoamatora. Oczywiście będziemy ją stale ulepszać.Dokładność zaciemnienia pokoju lub ciemni zastępczej musimy wypróbować. Nie wystarczy jednak, jak wspomnieliśmy, stwierdzenie iż w pokoju jest ciemno - musi być idealnie ciemno.Przekonamy się, że tak jest dopiero wtedy, gdy cierpliwie posiedzimy w pokoju 15-20 minut. Jeśli po upływie tego czasu nie zobaczymy żadnego rozjaśnienia od strony okna ani własnej dłoni zbliżonej do twarzy, to w porządku - udało się.Ciemnia - worek Jeśli zależy nam tylko na załadowaniu błon płaskich czy filmów do kaset, np. w podróży, sporządzimy sobie bardzo praktyczny, choć niesłusznie niedoceniony i mało popularny, worek-ciemnię w której bez kłopotu możemy to zrobić.Worek uszyty jest z potrójnie złożonej czarnej satyny. Jego rękawy, w które wsuwamy ręce, mają wszyte w dwóch miejscach ściągacze gumowe. Worek złożony zabiera mało miejsca. Worek można zastąpić drewnianą skrzynią, uszczelnioną czarnym pluszem lub suknem, z rękawami z potrójnie złożonej tkaniny, jak w worku opisanym wyżej . W takiej skrzynce, po wstawieniu do niej koreksa, rozwiniętej taśmy pomocniczej i rolki z filmem,można bezpiecznie naładować go, czyli pryktycznie - wywołać błonę bez korzystania z ciemni, co jest nieodzowne w przypadku wywoływa­nia na czas w koreksie (w pierwszej fazie postępowania). Po nawinię­ciu błony wraz z taśmą pomocniczą na szpulę koreksa i zamknięciu puszki - można skrzynkę otworzyć. Dalsze czynności: nalanie odmie­rzonej ilości wywoływacza, potem wody do płukania międzyoperacyj-nego, a na koniec utrwalacza, mogą się odbywać w świetle naturalnym lub jasnym sztucznym. Warunkiem powodzenia jest oczywiście abso­lutna szczelność skrzynki. Dlatego należy dokładnie wypróbować jej nieprzenikliwość dla światła przez włożenie do pudła w ciemni kawał­ka nie naświetlonej błony, nałożenie rękawów na przeguby rąk i oświetlenie jej jasnym światłem na przeciąg 1-2 minut. Gdy po wywołaniu skrawka błony nie zauważymy zadymienia emulsji lub śladu zaświetleń - skrzynka ciemniowa nadaje się do użytku.